Rolnik-menedżer

Nikomu, kto ma romantyczne pojęcia o wsi i rolnikach nie przyjdzie do głowy, że za malowniczym widokiem łanów zbóż, dojrzewających warzyw czy farm ze zwierzątkami kryje się tyle problemów i dylematów.
Dzisiejsze gospodarstwo rolne to swego rodzaju przedsiębiorstwo, którego menadżer musi podejmować bardzo wiele skomplikowanych decyzji i brać na siebie ryzyko niepowodzenia.
Oprócz oczywistych spraw czyli ustalenia jakiego rodzaju hodowle czy uprawy będzie prowadził musi podjąć decyzje o zakupie i sposobie finansowania maszyn rolniczych, bez których dzisiejsze gospodarstwa nie mają szans utrzymać się na rynku.
Czy wybrać rodzime maszyny z Ursusa czy może zdecydować się na maszyny typu Ahlmann. Ceny i serwis tych maszyn może być nie lada wyzwaniem dla rolnika skoncentrowanego raczej na uprawach niż na całej technicznej stronie gospodarstwa. Serwisy tylu „Ahlmann części” czy „Agrokom” oferują całą game produktów, jednak są skoncentrowane raczej na sprzedaży produktów tych marek, które przynoszą im zysk i nie oferują doradztwa w zakresie wyboru maszyn najbardziej adekwatnych do typu działalności gospodarstwa.
Rolnik, który rzadko ma możliwość skorzystania z profesjonalnego doradztwa, staje się więc dzisiaj nie tylko menedżerem, ale również, z konieczności, ekspertem od sprzętu, mechanikiem i serwisantem.
Taki obraz współczesnych gospodarstw nie tylko burzy romantyczne wyobrażenia, ale też prowokuje do zastanowienia się, czy ten segment gospodarki nie powinien otrzymać jakiegoś profesjonalnego wsparcia i czy nie powinna powstać jakaś instytucja gromadząca know-how rolników-menedżerów, które pozostaje na razie w głównej mierze w ich głowach.